Zgodnie z tradycją, prezydent miasta Katowice przekazuje klucze do miasta całej braci studenckiej na kilka najbliższych dni. Ruszają kolorowe i często kosmiczne korowody, w których co roku bierze udział kilkanaście tysięcy naszych rówieśników. Pamiętajcie więc o przebraniu, nikogo nie zdziwi widok Marsjanina czy olbrzymiej „Gąbki”. Punktem centralnym, przyciągającym tym samym najwięcej osób są (oprócz Akademików) występy znanych wykonawców czy kabaretów.
Sama nazwa „Juwenalia” pochodzi od łacińskiego słowa „iuvenalis”, co oznacza „igrzyska młodzieńców”. Wprowadził je już w antycznym Rzymie sam cesarz Neron, który świętował tym samym pierwsze golenie bródki. Broda została umieszczona w złotej kuli i ofiarowana Jowiszowi na Kapitolu. Niezwykła geneza festiwalu musiała mieć związek ze starożytną tradycją swobód i wolności młodych Rzymian, którą cesarz dla własnej potrzeby pragnął ożywić. W okresie cesarskim chłopcy z arystokratycznych rodów często wyżywali się w nocnych rozróbach. Nawet najznakomitsze kobiety grały wtedy niestosowne role. W gaju otaczającym sztuczne jezioro rozdawano wszystkim chętnym jedzenie i picie, a nawet pieniądze. Momentem kulminacyjnym pierwszych Juwenaliów były popisy samego cesarza. Śpiewał z akompaniamentem liry.
Okresem świetności polskiej kultury studenckiej był czas pamiętany pewnie przez naszych rodziców, czyli PRL. Studenci tamtych lat odznaczali się ogromną wyobraźnią, jak legendarni już dwaj koledzy, którzy na środku największego skrzyżowania dużego miasta ustawili krzesło i z niesłychanym spokojem oddawali się zabiegom fryzjerskim. Juwenalia w czasach PRL-u były dla studentów wydarzeniem szczególnym, bo dawały coś, czego na co dzień nie mieli: szaleństwo, odskocznię od szarego i ponurego świata, zawoalowaną walkę z ówczesnym ustrojem. I bawili się świetnie, choć pod niesłychaną presją. Jak bardzo wszystko związane było wtedy z polityką świadczy fakt, że w 1968 roku po wydarzeniach marcowych, kiedy studenci zamieszani byli w rozgrywki polityczne, Juwenalia były zakazane.
Co dziwne, przyjmuje się, że po 1989r. kultura studencka przeżywa kryzys. Aktywność współczesnej młodzieży akademickiej zaczęła się wiązać przede wszystkim z budowaniem kariery zawodowej. Jednak jest to impreza ponadczasowa, która mimo przeciwności zachowała to co w niej najcenniejsze - integruje, jednoczy i gwarantuje wyśmienitą zabawę. Mimo ewolucji na przestrzeni wieków także sama rola i pozycja Studenta pozostała niezmienna. Nie ma więc czasu do stracenia. Już dziś zacznij się przygotowywać, bo najwspanialsze dni Twojej młodości tuż-tuż.
Martyna Gabała





























